Archive for the ‘Archiwa z Dokumentacji Przesz?o?ci’ Category

Nie zwalniają tempa

Thursday, February 7th, 2002

Kolejne wysokie zwycięstwo odnieśli juniorzy młodsi MOP Pomezania. Tym razem pokonali w meczu kontrolnym 12:2 (4:0) swoich kolegów z BeGeF ’87 trenowanych przez Henryka Pawłowskiego.

- Mimo że zagraliśmy z młodszymi rywalami, muszę powiedzieć, że stawili oni znacznie większy opór niż nasz poprzedni rywal, Celtic Reda – mówi Janusz Górski, trener juniorów młodszych. – Sądzę, że obu zespołom przydał się ten mecz. Graliśmy w bardzo trudnych warunkach, więc chłopcy mają za sobą kolejny wyczerpujący trening.

Dla juniorów młodszych bramki zdobyli: Kozieł 4, Chojnacki 3, Gębicki 2, Jachimowicz, Rosiak i Gibas.
Boisko, na którym rozgrywany był mecz, przypominało grzęzawisko, mimo to obie drużyny grały niezwykle dynamicznie, stworzyły kilka ciekawych akcji.

- Z pewnością ozdobą meczu była bramka Rosiaka – mówi J. Górski. – Po szybkiej akcji skrzydłem i silnym dośrodkowaniu, wyprzedził rywali i strzałem głową z 7 metrów ulokował piłkę tuż pod poprzeczką. Bramkarz mógł tylko popatrzeć. Cieszę się, iż mimo zmęczenia moi podopieczni zdobywają tak dużo bramek. To dobry prognostyk przed spotkaniami ligowymi.

Autor artykułu: (jeż)

Rezonans przygotowuje się do wyjazdu

Thursday, February 7th, 2002

Członkowie mieszanego chóru Rezonans przygotowują się do udziału w 50 Europejskim Festiwalu Muzycznym Młodzieży w Neerpelt w Belgii. Na próbach spotykają się nawet podczas ferii.

- Zależy nam, aby zaprezentować się jak najlepiej, dlatego spotykamy się codziennie i doskonalimy nasze umiejętności. W festiwalu weźmiemy udział po raz drugi. Dwa lata temu zdobyliśmy III nagrodę. Zakwalifikowanie się do kolejnej, jubileuszowej edycji festiwalu jest dla nas prawdziwym wyróżnieniem, zwłaszcza, że chór istnieje dopiero 5 lat – mówi Wawrzyniec Zamkowski, dyrygent i opiekun chóru.

W. Zamkowski podkreśla, że festiwal w Neerpelt jest jedną z najpoważniejszych tego typu imprez dla młodzieży.
- Przyjeżdżają tam zespoły z całej Europy, dlatego wyróżnienie przyznane przez jury jest wielkim zaszczytem. W tym roku zamierzamy poprawić nasz wynik – dodaje dyrygent. – Zaprezentujemy 12-minutowy program, w tym jeden obowiązkowy utwór.

Do Belgii wyjedzie około 30 osób. Chórzyści, którzy występowali już w Neerpelt twierdzą, że było to niezapomniane przeżycie.
- Po raz pierwszy spotkałam się z tak ,sztywną” atmosferą podczas konkursu. Śpiewaliśmy w małej sali, natomiast w trakcie naszego występu nie usłyszeliśmy żadnych oklasków. To było bardzo dziwne. Później dowiedzieliśmy się, że takie są zasady. Jednak nasze chwilowe rozczarowanie wynagrodził wspaniały koncert finałowy – opowiada Ewa Landowska.
Chórzyści przyznają, że przed nimi wiele pracy, jednak nie zniechęcają się, wierzą z swoje siły.

Historia
Międzyszkolny chór mieszany Rezonans działa od lipca1996 r. Jego inicjatorem i dyrygentem jest Wawrzyniec Zamkowski. Pierwsze zgrupowanie odbyło się podczas obozu szkoleniowego w Lipuszu. Na początku członkami chóru byli uczniowie Zespołu Szkół Technicznych i II Liceum Ogólnokształcącego w Malborku. Później do zespołu dołączyli również uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Sienkiewicza oraz Zespołu Szkół.

Autor artykułu: (jotka)

Nie będzie podwyżek

Wednesday, February 6th, 2002

W mieście gościł poseł Franciszek Potulski, przewodniczący Sejmowej Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży. Spotkał się z nauczycielami, dyrektorami szkół, samorządowcami oraz członkami Związku Nauczycielstwa Polskiego, z którymi rozmawiał o aktualnej sytuacji w oświacie.

Posła pytano, m.in. o ewentualną podwyżkę inflacyjną, którą pracownicy oświaty otrzymywali co roku. F. Potulski rozwiał wszelkie nadzieje nauczycieli, a odłożenie podwyżek tłumaczył trudną sytuacją budżetu państwa.
- Najwcześniej na ewentualne podwyżki pracownicy oświaty będą mogli liczyć w grudniu tego roku – mówi poseł SLD.

Autor artykułu: (chan)

Gmina Żydowska chce odzyskać świątynię

Wednesday, February 6th, 2002

Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP zwrócił się do władz Susza o przekazanie budynku, w którym obecnie znajduje się Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury.

- Nie wchodzą w grę żadne negocjacje, bo Gmina Żydowska jest właścicielem obiektu, co jest udokumentowane. Jeżeli upomnieli się o budynek, to musimy go oddać – mówi Zdzisław Radzicki, dyrektor MGOK.
Urząd Miasta w Suszu skierował oficjalne pismo z zaproszeniem do komisji regulacyjnej będącej przedstawicielem narodu żydowskiego w Polsce
- Potwierdziliśmy gotowość podjęcia rozmów o przekazaniu obiektu. Nie odpowiedzieli nam, więc skierowaliśmy drugie pismo, jednak i tym razem gmina żydowska nie zareagowała – mówi Zbigniew Głowacki, wiceburmistrz Susza.

Po przejęciu dawnej synagogi Gmina Żydowska nie będzie mogła prowadzić w niej działalności gospodarczej, a jedynie religijną i kulturalną.
- Podejrzewamy, że gmina miała określony termin, w którym mogła upomnieć się o budynek. Teraz pewnie zastanawiają się, co dalej robić – dodaje Z. Głowacki.

Zbigniew Głowacki
wiceburmistrz Susza

- W Suszu bożnicę wzniesiono w XIX w. Od 1933 r. była własnością lokalnej gminy synagogalnej. W 1948 r., po przeprowadzonym remoncie, budynek przekazano MGOK. Na mocy ustawy z 20 lutego 1997 r. o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w RP budynek powinien wrócić do właścicieli.

Autor artykułu: (just)

Drzewa powalone przez wichurę

Wednesday, February 6th, 2002

Nadleśnictwo Kwidzyn podsumowało straty w lasach po ostatnich wichurach. Wiatr powalił około 12 000 metrów sześciennych drzew.

- Jest to niewiele ponad 10 proc. tego, co rocznie pozyskujemy z lasów w wyniku planowanego wyrębu – mówi Waldemar Zając, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Kwidzyn. – Spodziewaliśmy się większych strat.
Leśnicy pamiętają wichurę z 1981 roku, która powaliła około 200 000 m sześc. drzew. Likwidacja jej skutków trwała około dwóch lat.

Ostatnio najwięcej drzew, około 2400 m sześc., wiatr położył i połamał na terenie Leśnictwa Piekarniak w okolicach wsi Brokowo i Kamionka, w Leśnictwie Sarnowo wichura połamała blisko 1500 m sześc. drzew w okolicach Sztumskiej Wsi i Białej Góry, w Leśnictwie Jeziorki – ponad 1235 m sześc. w okolicy Czarnego Dolnego, w Leśnictwie Biały Dwór – 1140 m sześc. i w Miłosnej – około 1000 m sześc.

- Wśród wiatrołomów najwięcej jest drewna tartacznego i papierówki. Jeśli chodzi o gatunki, dominują drzewa iglaste: sosna i świerk. Wynika to chociażby z tego, że drzewa liściaste o tej porze nie mają liści, przez co stawiają wiatrowi mniejszy opór – mówi W. Zając.
Największe spustoszenie wichura spowodowała w drzewostanie sosnowym. Z ponad 12 000 m sześc. powalonych drzew ponad 8000 m sześc. stanowi sosna, 1100 m sześc. – modrzew, 1580 m sześc. – świerk. Z gatunków liściastych wśród wiatrołomów około 700 m sześc. stanowi brzoza i około 410 m sześc. drewno bukowe.
Wycena strat zajęła dużo czasu ze względu na rozległy teren Nadleśnictwa Kwidzyn.

Autor artykułu: (chan)

Tczew. Rozgrywki szachowe o mistrzostwo miasta

Wednesday, February 6th, 2002

Kłam powiedzonku o “refleksie szachisty” zadawali miłośnicy królewskiej gry w turnieju błyskawicznym rozegranym przy okazji oficjalnego i uroczystego zakończenia mistrzostw Tczewa w szachach. Współzawodnictwo odbyło się po wręczeniu nagród i pamiątkowych dyplomów trzem najlepszym szachistom oraz trzem czołowym juniorom w klasyfikacji ogólnej mistrzostw.

W rywalizacji w większości wzięli udział wcześniej uczestniczący w indywidualnych mistrzostwach grodu Sambora. Dla niektórych, zwłaszcza tych niezadowolonych z poprzednich występów, turniej był okazją do wzięcia rewanżu i udowodnienia swej wyższości w 5-minutowym blitzu.

  • Mistrz najszybszy
    Swą klasę potwierdził mistrz Tczewa, Jarosław Ziemann, który również w szybkiej grze na szachownicy okazał się najlepszy. Zdobywając 13 pkt. wygrał zawody przed Markiem Mokwą (10,5), Marcinem Ziółkowskim (9,5) i Leszkiem Bodio (9,5). Czołówka byłaby prawie identyczna jak po mistrzostwach Tczewa w tradycyjnych szachach, gdyby nie fakt, że “zakradł się” do niej ambitny junior, M. Ziółkowski. Wyprzedził on w klasyfikacji sporą grupę bardziej doświadczonych szachistów, m.in. mistrza Tczewa sprzed dwóch lat, Aleksandra Kullinga. Miejsca od 5 do 10 w turnieju zajęli: Henryk Herold i Radosław Kończewski (po 9 pkt.), Adam Midura i wspomniany A. Kulling (po 8,5), Krzysztof Fabich (8) i Michał Wierzba (7).

    Autor artykułu: Zbigniew Bucki

  • Remont w liceum

    Wednesday, February 6th, 2002

    PUCK. W Zespole Szkół Ogólnokształcących trwa remont. Prace rozpoczęły się tuż po ogłoszeniu zimowych ferii.

    - Na pierwszym piętrze naszej szkoły zmieniana jest podłoga – tłumaczy Renata Łęgowska, dyrektor ZSO. – Zniszczoną już bardzo wykładzinę zastąpią kafelki. Ferie to jedyna okazja, aby przeprowadzić remont, bo w jego trakcie na piętro nie można się dostać. Nie chcieliśmy z tym czekać do lata.

    Podłoga nie była remontowana od kilkunastu lat. Na jej wymianę szkoła przeznaczyła pieniądze z tzw. środków specjalnych.

    - To pieniądze, które udało się nam uzyskać od sponsorów oraz składki naszych rodziców – wyjaśnia dyrektor Łęgowska i zapewnia, że wszystko będzie gotowe do czasu powrotu licealistów z zimowych wakacji.

    Autor artykułu: (mid)

    Kartuscy strażacy uratowali palącą się wiatę w Kaliskach

    Wednesday, February 6th, 2002

    Szybka interwencja straży przyczyniła się do natychmiastowego ugaszenie palącej się drewnianej wiaty.

    - Do pożaru doszło około pierwszej w nocy – mówi Edmund Kwidziński, komendant PSP w Kartuzach. – Na miejsce posłaliśmy jeden zastęp straży pożarnej z Kartuz. Akcja ratownicza trwała około pół godziny.
    O pożarze kartuską straż powiadomił przypadkowy mieszkaniec gminy Kartuzy. Dzięki temu ogień nie zdążył jeszcze rozprzestrzenić na budynek, który w całości wykonany był z drewna. Spaleniu uległa folia na dachu oraz opalone zostały ściany wiaty. Straty popożarowe oszacowano na 100 zł, natomiast strażacy uratowali mienie blisko 3 tys. zł. Wiata niemal natychmiast została odnowiona.

    Autor artykułu: (dal)

    W Ochotniczej Straży Pożarnej w Pelplinie potrzebni ratownicy medyczni

    Tuesday, February 5th, 2002

    Wyszkolenie 20 ratowników medycznych to jedno z najważniejszych zadań do realizacji w 2002 roku – powiedział Roman Kosiecki, naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Pelplinie. – Różnorodność zdarzeń powoduje, że szkolenia strażaków powinny mieć charakter ciągły. Im lepsze jest ich wyszkolenie tym bardziej skuteczną pomoc mogą zapewnić społeczeństwu. Chcielibyśmy też utwardzić drogę objazdową za remizą, postawić ogrodzenie oraz jeszcze bardziej zadbać o otoczenie strażnicy.

    W ubiegłym roku pelplińscy ochotnicy wyjeżdżali do 225 zdarzeń, w tym do 11 poza terenem gminy.

    Ochotniczki działają

    Duża liczba wyjazdów jest efektem m.in. nasilenia ruchu na drogach (nawierzchnie dróg są w coraz gorszym stanie), często występujących anomaliów pogodowych (silne wiatry, ulewy, itp.). W pelplińskiej OSP od września do akcji wyjeżdżają również trzy dziewczyny: Anna Kosiecka, Magda Trepkowska i Beata Chrzanowska. Ochotniczki “zaliczyły” już kilka wypadków drogowych, dwa pożary i kilkanaście pompowań wody.
    - Druhowie nie tylko niosą pomoc społeczeństwu, ale też wykonują różne prace na rzecz gminy i macierzystej jednostki – mówi R. Kosiecki. – Podnośnik wypracował dla gminy 5350 zł. Przy czym należy podkreślić, że kierowcy nie brali za jego obsługę wynagrodzenia. Na zlecenie urzędu strażacy wycinali też drzewa przy przystankach autobusowych i zagrożonych budynkach.

    Najlepsi w powiecie

    Pelplińska OSP zajęła pierwsze miejsce w przeglądzie gminnym przeprowadzonym przez państwową straż pożarną w powiecie tczewskim.
    - W ubiegłym roku spełniło się nasze marzenie – mówią strażacy. – Zakupiliśmy sprzęt ratownictwa drogowego. Postaramy się wykorzystać go umiejętnie, jednak mamy nadzieję, że służyć będzie nam jedynie do ćwiczeń.
    Ponad 21 tys. zł ochotnicy dostali z Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, 5 tys. zł dało starostwo, a prawie 8 tys. zł gmina.
    Kiedy już jednogłośnie udzielono absolutorium zarządowi OSP za ubiegły rok przyszła pora na pytania. Ochotnicy mieli ich bardzo dużo. Korzystając z obecności władz gminy, starosty i przedstawiciela tczewskiej komendy PSP ich spektrum było bardzo różnorodne.
    - Jaka jest różnica pomiędzy radnymi a ochotnikami – pytał Grzegorz Hibner. – Obaj są społecznikami, ale tylko strażacy muszą upominać się o swoje pieniądze. Radnym wypłacane są diety bez opóźnień.
    Dopiero podczas spotkania ochotnicy oficjalnie dowiedzieli się, że od tego roku przysługiwać im będzie ustawowy dodatek za udział w akcji.

    Autor artykułu: Krystyna Paszkowska

    Tczew. Karnawał u warsztatowców gwarny, kolorowy i szykowny

    Tuesday, February 5th, 2002

    Karnawałowe szaleństwo, jakie ogarnęło uczestników tczewskich Warsztatów Terapii Zajęciowej, ich rodziny i pracowników placówki na długo pozostanie w pamięci. Było gwarno, kolorowo, szykownie i bardzo wesoło.

    Zabawa rozpoczęła się od muzycznej audycji, którą najmłodszym balowiczom przedstawili uczniowie trzeciej klasy Szkoły Muzycznej w Tczewie. – “Zima opowiada” to jedna z cyklicznych audycji, jakie przedstawiamy przedszkolakom, a teraz dzieciom z warsztatów – mówi Jolanta Rożnowska, nauczycielka z muzycznej. – Podczas audycji za pomocą muzyki, piosenek o zimie i wierszy opowiadamy o wszystkim, co się z zimą kojarzy. Dzieci zaskoczyły mnie entuzjastycznymi reakcjami na nasze występy. Bawiliśmy się z nimi wspaniale.
    Jak przystało na bal przebierańców, wszyscy wystroili się w przemyślne stroje. Liczby czarodziejów i czarownic nie powstydziłby się nawet Harry Potter. Na parkiecie cały czas było tłoczno. Jak nie tańczono, to wspólnie śpiewano.
    - Zawsze mnie zaskakują, że tak dobrze znają słowa wszystkich piosenek i że mają tyle energii w sobie, aby tak szaleć – powiedziała o swoich podopiecznych Urszula Giełdon, dyrektor WTZ w Tczewie. – W znacznej mierze to zasługa ludzi, którzy tutaj pracują i dają z siebie tak dużo drugiemu człowiekowi.
    Miłym akcentem na balu bała wizyta członków Tczewskiego Towarzystwa Kulturalnego Brama, którzy przybyli tutaj jako kolędnicy. Pastorałki i kolędy w ich wykonaniu były znane również młodzieży warsztatowej, która chętnie przyłączyła się do śpiewania.

    Autor artykułu: Marzena Tukalska